Miesięczne Archiwa: Luty 2005

uwaga!!!! bedzie marudzenie!

idę jutro do pracy i bardzo się z tego powodu cieszę. (kurwa, pogięło mnie:-/)
Będzie spokój, cisza, Kamil nie będzie wydzwaniał, skarżąc się, że babcia każe mu jeść kotlety, ja nie będę musiała na nią warczeć, żeby w końcu dała spokój i zaczęła słuchać tego co się do niej mówi, nie będę musiała nikogo uswiadamiać, że jesli wchodzę po taśmę to nie oczekuję rad tylko własnie taśmy i gówno mnie obchodzi, ze jest JUŻ 15.15, bo ja jeszcze przez kwadrans pracuję i chuj mnie obchodzi, ze inni czekają na fajrant z zapartym tchem nudząc się przez ostatnie pół godziny!!!
I nie będę musiała odbierać dziwacznych telefonów z prośba o informację, która w języku polskim została umieszczona w sieci i wyskakuje na ciekawskkich przy każdej okazji!! I będe ładnie zapierdalać, bo jak nie, to przyszły piateczek znów sie zamieni w pieprzony czwartek, po którym od razu nastapi sobota pracująca i szlag mnie trafi..
Chuj, cały czas jakieś nowe pomysły, pisma, dupsy, jak ja mam ze wszystkim zdążyć?!?!
I pierdol się Jen Rush ze swoim power of love, bo mnie wkurwiasz!!!!

AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

chcę wygrać w totka!!! dużo!!! (ale bez przesady, bo we łbie mi się do reszty przewróci:-/)
chciałabym pracować ze świadomością, ze w każdej chwili gdy coś/ktoś mnie wkurwi, mogę wziąć torebkę pod pachę i iść do domu!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa………..
:-//////

a dziś coś w rodzaju środy.. dopiero:-/
najblizszy piąteczek (taki najprawdziwsiejszy) 25 lutego..

ps. jak ja mam nie marudzić jak bezchmurne niebo widzę po wyjściu z pracy, i co z tego, ze jest pieknie, jesli biało, mroźno i na razie nie-pluchato?! mam z okna widok na placyk gdzie kiedyś odbywały się ekzekucje:-//
i słońce widzę dopiero wtedy, gdy stane w oknie i głowę wysoko podniosę… a rzadko udaje mi się tego dokonać ostatnimi czasy..

klik/enter/klik/enter

tłusty czwartek wzbudził we mnie teraz (dopiero!!!!!!!) jakieś niewygodne poczucie winy, przez trzy soboty pod rząd będę ładnie zapierdalać z już mniej ładnym wyrazem twarzy, ciekawie to bedzie wygladało, bo jestem gruba jak bałwan, jak taki bałwan wyglada z wściekłą miną, taki pulchny i blady?!?!?!?
chyba sie ukarzę. Za bałwana. Grubego. Bo wsciekła mina niedługo bedzie w zupełnosci uzasadniona.
Chyba, ze padnę jak kawka.
Ale ma byc długie i ciepłe lato, prawda??? Czyzby ten co zajebał poprzednie chce to teraz zrekompensować?
Ide spać zaraz, gadam od rzeczy..