Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2006

o niczym

Postanowiłam.
Na czas bliżej nieokreślony rezygnuję z łyskacza.
Będę się czuła jak w Grecji, sącząc białe wino z wodą.
Oczywiście w piątki i soboty, jeśli juz.
I to nie wszystkie piątki i nie wszystkie soboty, ale to akurat na zdrowie mi wyjdzie.
I to na razie tyle.
Bo ja z postanowieniami zawsze byłam na bakier, więc nie ma sensu przesadzac.
Jakby jeszcze coś zmobilizowało mnie do zrobienia porządków to może znalazłabym takie rzeczy o jakich juz nawet mi sie nie śni, bo nie pamiętam, że je mam, a kiedyś schowałam je tak skutecznie, że ja ich na pewno nie znajdę.
Z tym chowaniem to już samą siebie wkurwiam do łez.
Jesli ktoś chciałby schować skutecznie coś, to ja chętnie pomogę.
Tak schowam, że znalezienie będzie graniczyło z cudem.

sobota

weekendy pod znakiem imprez z łyskaczem w tle za czas jakiś staną się rzadkością, a mój portfel, juz teraz anorektyczny, bedzie sie szczycił rozmiarem zero.
Zawsze funduję sobie jakieś urozmaicenia, ale teraz sama chyba będe musiała za siebie trzymac kciuki, żeby wytrwałość mi gdzies nie zwiała w pizdu.