Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2008

a może by tak..

Uczenie sie z ustaw. Pisanie w języku prawniczym. Czytanie ze zrozumieniem (na zainteresowanie nie ma co liczyc). Brrrr..;-/
Gdy czytam np. Tolkiena albo Kinga to jakoś wszystko rozumiem i pamiętam.
Dlaczego, no dlaczego do jasnej cholery, nie mogę z taką łatwością przeczytać ze zrozumieniem ustawy o gospodarce nieruchomościami na ten przykład?
A może by tak jakis list otwarty do pierdzących w wysokie stołki wystosować z propozycją nastepującą:
poprosić pięknie Kasię Grocholę o przeredagowanie z charakterystycznym dla Niej poczuciem humoru przynajmniej niektórych aktów prawnych na ludzki jezyk i dodatkowo z przykładami z zycia wziętymi?
No co? zły pomysł?
Pomarzyć nie można?